W ostatnim czasie stałam się maniaczką perfum i namiętnie testuję nowe zapachy. Jeśli chodzi o perfumy jestem strasznym skąpcem. Zazwyczaj wybieram tańsze alternatywy, co wcale nie oznacza, że są one gorsze jakościowo. Mam kilka swoich ulubionych zapachów z wyższej półki i stale do nich wracam, ale od czasu do czasu sięgam po opcje bardziej przystępne cenowo. W tej roli świetnie sprawdzają się perfumy Avon, które łączą w sobie piękny zapach i niską cenę.

Perfumy Avon, blog lifestylowy

Przy zakupie perfum staram się po prostu zwracać uwagę na to, co kupuję. Wybieram wody perfumowane, a nie wody toaletowe. Są one bardziej skoncentrowane, dzięki czemu zapach jest trwalszy i dłużej utrzymuje się na skórze.

Perfumy Avon, blog lifestylowy

Tym razem zdecydowałam się na trzy nowe zapachy: Little Red Dress, Little Black dress eau Fraiche i Far Away. Każdy ma w sobie coś innego, niezwykłego. Little Red Dress jest elegancki, tajemniczy i z nutką orientalną, ale nie za ciężki nawet na dzień. Wersja Little Black Dress eau Fraiche to świeży i lekki zapach, w którym znajdziemy delikatną kwiatową kompozycję. Pokochałam go od pierwszego użycia! Świetny na lato, ale ja planuję używać go także jesienią i zimą. Far Away to perfumy bardziej intensywne i ciężkie o lekko orientalnej nucie.

Na co najbardziej zwracacie uwagę przy zakupie perfum? Cena, marka czy po prostu zapach? Jestem bardzo ciekawa Waszych ulubionych zapachów!