Baza pod cienie jest u mnie obowiązkowym kosmetykiem w codziennym makijażu. Niestety, ale mam bardzo tłuste powieki i nie wyobrażam sobie makijażu oczu bez bazy. HEAN Stay On eyeshadow base używam od kilku miesięcy i nadeszła pora na podzielenie się opinią na jej temat.
HEAN, baza pod cienie, Stay On eyeshadow base
HEAN, baza pod cienie, Stay On eyeshadow base
Baza zamknięta jest w plastikowym słoiczku o pojemności 14 g. Myślę, że jest to całkiem sporo jak na bazę, czyli kosmetyk, którego na jedną aplikację potrzeba naprawdę minimalną ilość. Niestety, ale tutaj już znalazłam jedną wadę, a mianowicie to, że pojemniczek jest dość głęboki i im więcej bazy zużywamy, tym trudniej jest ją z niego wydobyć. Myślę, że w bazach zdecydowanie lepiej sprawdzają się bardziej płaskie opakowania.
Jej konsystencja jest ciekawa, delikatnie kremowa. Ładnie się rozprowadza i pozostawia jakby delikatny satynowy film na powiece. Dodam jeszcze, że od czasu zakupu nie zmieniła swojej konsystencji. Nie zasycha w opakowaniu.
HEAN, baza pod cienie, Stay On eyeshadow base
HEAN, baza pod cienie, Stay On eyeshadow base
I pora na najważniejszą dla mnie kwestię, czyli trwałość. Z tą bazą mój makijaż utrzymuje się praktycznie od rana do wieczora. Zauważyłam tylko, że lepiej utrwala cienie matowe niż perłowe, które czasami po kilku godzinach rolują się w załamaniach powiek. Dlatego też mam zamiar dalej szukać swojego ideału.
Jaka jest Wasza ulubiona baza pod cienie?