Od dawna planowałam zakup żelu do mycia twarzy Green Pharmacy, jednak ciągle coś stawało mi na przeszkodzie. A muszę przyznać, że po wielu przeczytanych recenzjach, kosmetyk kusił mnie i to bardzo! Na szczęście, moja ciekawość została wreszcie zaspokojona, bo na spotkaniu blogerek otrzymałam właśnie delikatny żel do mycia twarzy z szałwią, przeznaczony do skóry ze skłonnością do podrażnień.




Opakowanie żelu wypada bardzo pozytywnie. Pompka jest świetnym udogodnieniem. Zdecydowanie wolę żele do mycia twarzy właśnie z pompkami, a nie w tubkach, bo wydobycie kosmetyku z opakowania jest szybsze. Dodatkowo możemy dozować ilość produktu, jeśli potrzebujemy np. pół pompki.

Żel bardzo dobrze się sprawdził w pielęgnacji mojej skóry. Jest  delikatny i świetnie radzi sobie z oczyszczaniem twarzy, jednak polecam go do mycia buzi już po demakijażu, ponieważ do tego nie do końca się sprawdza, nie jest w stanie usunąć całego makijażu. Ale jako żel na rano oraz ostatni krok w oczyszczaniu twarzy wieczorem daje radę.

SAM_8447

Jak widać na zdjęciu żel ma dość lejącą konsystencję. Pieni się bardzo delikatnie, co mi osobiście nie przeszkadzało, bo wciąż spełniał swoje zadanie. Nie zauważyłam jednak, aby w jakikolwiek sposób łagodził istniejące podrażnienia czy dobrze wpływał na niedoskonałości. Podczas stosowania żelu w tym zakresie nie zauważyłam żadnych zmian na lepsze. Niestety, ale po umyciu nim twarzy odczuwałam lekkie uczucie ściągnięcia, którego bardzo nie lubię. Nie wiem czym było to spowodowane, bo producent zapewnia, że żel nie powinien pozostawiać takiego wrażenia. Nie jest to jednak jakaś bardzo duża wada, która przekreślałaby u mnie produkt, raczej mały minus.

Ogólnie żel oceniam pozytywnie, ale myślę, że najlepiej sprawdzi się u osób, które nie mają problemów z cerą, bo uczucie ściągnięcia i delikatnego wysuszenia wrażliwcom może przeszkadzać.

Znacie żele Green Pharmacy? Jakie są wasze doświadczenia?