Gdyby ktoś mi kiedyś powiedział, że przez ponad rok nie będę znać swojej wagi, pewnie bym go wyśmiała. Jednak coś w tym jest – czemu aż tak bardzo skupiamy się na liczbie, wyświetlającej się na zwyczajnym urządzeniu elektrycznym, które często traktujemy niczym wyrocznię naszego nastroju i tego, co zjemy do końca dnia?